MÓJ OGRÓD / EWA KATRYCZ
Trochę zieleni, trochę historii i dużo mojego życia.
Wychowałam się w rodzinie ogrodników i przez długi czas zarzekałam się, że nigdy nie będę miała własnego ogrodu. Od dziecka wiedziałam, ile pracy wymagają ziemia i rośliny.
Życie lubi jednak płatać figle. Dziś nie wyobrażam sobie bez ogrodu ani codzienności, ani pracy zawodowej. To opowieść o miejscu, które rosło razem ze mną.
PRZY RODZINNYM DOMU
Wszystko zaczęło się przy rodzinnym domu
Mój ogród powstał przy starym, rodzinnym domu we Wrocławiu. Dawniej rosły tu warzywa, a długie grządki i tunele z pomidorami były częścią mojego dzieciństwa.
W 2016 roku stworzyłam pierwszy projekt tej przestrzeni - około 700 m². Ogród powstawał stopniowo, dając mi czas, by odkryć, jak naprawdę chcę w nim żyć.
PIERWSZE RABATY
Od pierwszych rabat do ogrodu, który znacie dzisiaj.
Nowe rabaty, ścieżki i miejsca odpoczynku powstawały przez kolejne lata. Mnóstwo pracy wykonałam własnymi rękami: sadziłam, przesadzałam i układałam obrzeża.
Nie wszystkie pomysły zostały na zawsze. Ogród zmieniał się razem ze mną, a stare zdjęcia przypominają, jak długą drogę przeszły niewielkie drzewka, które są dziś tak duże.
DRZEWA I ZIELEŃ
Najbardziej kocham drzewa!
To właśnie drzewa nadają ogrodowi charakter, budują przestrzeń i dają cień. Mam szczególną słabość do brzóz, klonów, śliw wiśniowych i naturalnych koron.
Lubię bujne rabaty, przenikające się byliny i trawy oraz zakątki, w których rośliny mają trochę swobody. Nawet w dojrzałym ogrodzie wciąż znajduję miejsce na nowy pomysł.
POCZĄTEK PRACOWNI
To tutaj narodziły się Effkowe Ogrody.
Urządzanie własnego ogrodu sprawiło, że zapragnęłam projektować także dla innych. Tak powstała moja pracownia - Effkowe Ogrody.
Własny ogród nadal jest miejscem sprawdzania pomysłów w praktyce. Uczy mnie, że liczy się nie tylko piękny widok, ale też wygodna ścieżka, dobrze ustawiona ławka i codzienna przyjemność korzystania z zieleni.
OGRÓD, KTÓRY ŁĄCZY
Mój ogród i ludzie, których dzięki niemu poznałam
Zaczęło się od Ogrodowiska, później pojawiły się Instagram i Facebook. Wokół mojego ogrodu zgromadziła się społeczność miłośników zieleni.
Najbardziej cieszą mnie wiadomości i zdjęcia ogrodów, do których stworzenia Was zainspirowałam. Każdy projekt jest inny, ale zawsze staram się znaleźć w nim miejsce na piękne drzewa, różnorodne rośliny i odpoczynek.
CODZIENNOŚĆ W OGRODZIE
A dziś?
Drzewa urosły, rabaty się rozrosły, a przestrzeń znana kiedyś głównie z planów stała się dojrzałym ogrodem. Łączy historię mojej rodziny z pracą, którą zajmuję się dzisiaj.
Nadal lubię po prostu usiąść i patrzeć, jak wszystko rośnie. A czasem jedno spojrzenie wystarczy, żeby znowu coś przesadzić. Zapraszam Was na spacer po moim ogrodzie.
Ewa
SPACER PO OGRODZIE
Jeszcze kilka kadrów.
Rabaty, drzewa i zakątki, do których lubię wracać.





























